7.04.2012

płacz pomaga. oby .
jest mi tak cholernie źle, zawodzą mnie po kolei wszyscy bez wyjątku.
za mocno czuje, za mocno...
po prosu tak cholernie mi zależy .  nie wiem dlaczego. normalny człowiek już dawno by to wszystko olał.
ja nie umiem. W zasadzie już mi się udawało...ale ten pierdolony piątek , który przeklinam do dziś zjebał wszystko.
W mojej głowie wszystko jest idealnie poukładane. porozmawiałam sama ze sobą, przeanalizowałam twoje postępowanie i cele- wszystko się złożyło w jedną spójną całość całość , którą jak najbardziej rozumiem ..pocierpiałabym i w końcu przestałoby boleć.
ale ten dzień zapadł mi w w pamięci i totalnie namieszał.
dobra nie ważne. nic nie jest ważne.
Po prostu, nawet jeśli nie specjalnie, to podświadomie wciąż o Tobie myślę.
 wyszukuję Cię w tłumie
 czasami nawet   budzę się  w środku nocy ze łzami w oczach  bo znów pojawiłeś się w mojej głowie.
Staram się być szczęśliwa...ale chyba nie potrafię. sama komplikuję sobie życie, wiem.
bo cię...kocham.
pytałeś za co? jak możliwe ,że kocham kogoś takiego jak Ty ?
cóż, kocha się za nic.
nie jesteś nawet ładny . kurwa, co Ty w sobie masz...


538963_415183735174201_385784684780773_1657522_787077650_n_largeTumblr_m241kio3gw1qeyp36o1_500_largeTumblr_m237uvmwf61qi88igo1_500_large

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz