no to zaczynam.
Nie wiem ile czasu wytrwam, ale spróbuję jak najdłużej.
Photoblog jest zdecydowanie zbyt publicznym miejscem na zapisywanie moich dziwnych, abstrakcyjnych i niekiedy kontrowersyjnych przemyśleń.
taaak. moim celem jest schudnięcie, odnalezienie miłości i spełnienie życiowe.
Doświadczenia z przeciągu ostatnich paru tygodni nauczyły mnie rozpoznawać fałsz i obłudę
o prawdziwą przyjaźń nie trzeba walczyć .dosć bolesny fakt.
Dzisiejszy dzień spędziłam na nudzeniu się w domu...nie powiem ,mimo iż doskwiera w takich chwilach samotność chwilowe wyalienowanie bywa potrzebne. Daje możliwość przemyślenia paru spraw.
Od ok 2 tygodni mam kaszel.
Nie wiem czy nadal jestem chora, czy po prostu swoje zrobiły papierosy i baka...
Czuję się przybita , brakuje mi Szałka i reszty ludzi z Olesna . Naprawdę mi przykro ,że nie dali rady pojawić się dzisiaj we Wrocławiu ...zwłaszcza ,że są urodziny Kai.
Jednakże w stu procentach to rozumiem , wiem ,że gdyby tylko sytuacja była inna teraz balowalibyśmy w którymś z klubów.
Poczekamy aż sytuacja u Tomka się wyprostuje.
Wstępnie zaplanowałyśmy pojawić się w Ool w weekend przed walentynkami jeśli chłopcy nie dadzą rady wcześniej .
mam już wstępne plany na jutro, ale znając moje życie wszystko się rozpierdoli w drobny mak.
Ne wiem sama co mam myśleć.
Z każdym dniem na nowo poznaję siebie i czasem naprawdę nie mogę wytrzymać z Olą Byrską ...wredna z niej suka.
Wredna ale naiwna i z miękkim sercem.
abstrahując...
Czasem wydaje mi się ,że potrafiłabym oddać się komukolwiek.
Komuś kto potrafił by wcisnąć mi ckliwą gadkę i zauroczyć paroma słowami.
taaaaak, te ferie( chociaż nie tylko) dały mi poznać aż za bardzo przykład takiej relacji...jednym z członów trójkąta była moja skromna osoba. nie polecam- podłe uczucie.
W sumie kładę na to chuja, mam własne problemy.
Jednak jedynym o co proszę Boga, jest to abym nigdy nie ulokowała uczuć w facecie , który potrafi tak perfidnie jechać na 2 fronty , po kilku miesiącach związku wypierając się partnerki tylko po to aby .... nieważne.
Powinnam być bardziej wybredna,uczyć się na błędach.
Bowiem Relacji międzyludzkich nie buduje się na innych uczuciach niż zaufanie, szczerość, czysta sympatia i oddanie.
W innym przypadku nie widzę perspektyw na happy end.
a tak na zakończenie :Kocham takie obrazki jak powyższy .
To naiwne i dziecinne, wiem, ale dają mi one nadzieję na to,że na świecie jest jeszcze odrobina romantyzmu i czułości.
A to z kolei skłania mnie do myślenia,iż całkiem prawdopodobnym jest doświadczenie tych uczuć na własnej skórze .
Nie wiem ile czasu wytrwam, ale spróbuję jak najdłużej.
Photoblog jest zdecydowanie zbyt publicznym miejscem na zapisywanie moich dziwnych, abstrakcyjnych i niekiedy kontrowersyjnych przemyśleń.
taaak. moim celem jest schudnięcie, odnalezienie miłości i spełnienie życiowe.
Doświadczenia z przeciągu ostatnich paru tygodni nauczyły mnie rozpoznawać fałsz i obłudę
o prawdziwą przyjaźń nie trzeba walczyć .dosć bolesny fakt.
Dzisiejszy dzień spędziłam na nudzeniu się w domu...nie powiem ,mimo iż doskwiera w takich chwilach samotność chwilowe wyalienowanie bywa potrzebne. Daje możliwość przemyślenia paru spraw.
Od ok 2 tygodni mam kaszel.
Nie wiem czy nadal jestem chora, czy po prostu swoje zrobiły papierosy i baka...
Czuję się przybita , brakuje mi Szałka i reszty ludzi z Olesna . Naprawdę mi przykro ,że nie dali rady pojawić się dzisiaj we Wrocławiu ...zwłaszcza ,że są urodziny Kai.
Jednakże w stu procentach to rozumiem , wiem ,że gdyby tylko sytuacja była inna teraz balowalibyśmy w którymś z klubów.
Poczekamy aż sytuacja u Tomka się wyprostuje.
Wstępnie zaplanowałyśmy pojawić się w Ool w weekend przed walentynkami jeśli chłopcy nie dadzą rady wcześniej .
mam już wstępne plany na jutro, ale znając moje życie wszystko się rozpierdoli w drobny mak.
Ne wiem sama co mam myśleć.
Z każdym dniem na nowo poznaję siebie i czasem naprawdę nie mogę wytrzymać z Olą Byrską ...wredna z niej suka.
Wredna ale naiwna i z miękkim sercem.
abstrahując...
Czasem wydaje mi się ,że potrafiłabym oddać się komukolwiek.
Komuś kto potrafił by wcisnąć mi ckliwą gadkę i zauroczyć paroma słowami.
taaaaak, te ferie( chociaż nie tylko) dały mi poznać aż za bardzo przykład takiej relacji...jednym z członów trójkąta była moja skromna osoba. nie polecam- podłe uczucie.
W sumie kładę na to chuja, mam własne problemy.
Jednak jedynym o co proszę Boga, jest to abym nigdy nie ulokowała uczuć w facecie , który potrafi tak perfidnie jechać na 2 fronty , po kilku miesiącach związku wypierając się partnerki tylko po to aby .... nieważne.
Powinnam być bardziej wybredna,uczyć się na błędach.
Bowiem Relacji międzyludzkich nie buduje się na innych uczuciach niż zaufanie, szczerość, czysta sympatia i oddanie.
W innym przypadku nie widzę perspektyw na happy end.
a tak na zakończenie :Kocham takie obrazki jak powyższy .
To naiwne i dziecinne, wiem, ale dają mi one nadzieję na to,że na świecie jest jeszcze odrobina romantyzmu i czułości.
A to z kolei skłania mnie do myślenia,iż całkiem prawdopodobnym jest doświadczenie tych uczuć na własnej skórze .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz